czwartek, 12 maja 2016

metamorfoza - początek

Wiele razy obiecywałam sobie, że będę się zdrowo odżywiać i zacznę regularnie ćwiczyć. Zbyt wiele razy, czas na działanie. Jeśli i Ty masz podobne doświadczenia to dobrze trafiłaś. Rozpocznij swoją przygodę i podejmij wyzwanie razem ze mną. Wyznacz sobie cel i uparcie do niego dąż. A gdy go osiągniesz postaw sobie kolejny :) Idź dzielnie na przód, nie przestawaj, nie poddawaj się.

Mój pierwszy cel? Wakacje tuż tuż. W tym roku planujemy polecieć z rodziną do Bułgarii. Słoneczne plaże, morze, piasek i bikini. No właśnie bikini. Trzeba się w nim jakoś prezentować. Zatem mój cel to osiągnąć zgrabną sylwetkę i zrzucić co nieco zbędnych kilogramów.

Aktualny stan:
- waga 67,2 kg (jeszcze tydzień temu było 68,3 kg :)),
- talia 83 cm
- brzuch 90 cm
- biodra 103 cm
- wzrost 159 cm (to nie ulega metamorfozie :))

Zatem gotowi do startu start :)

Prowadzenie bloga rozpoczęłam odrobinę później niż rozpoczęłam moją przygodę, która mam nadzieję, że stanie się moim sposobem na życie. A co do tej pory udało mi się zrobić?

Od 6 maja wdrożyłem plan zdrowego odżywiania. Zamówiłam sobie dietę na stronie http://www.bebio.pl i od poniedziałku jestem na diecie. Ale dieta to przecież sposób żywienia. Każdy jest na diecie, tylko jedni na dobrej a inni na gorszej :) Plusem mojej jest to, że nie muszę wymyślać co przygotować do jedzenia, wszystko mam przeliczone i odpowiednio zbilansowane. Obiady robię co dwa dni (porcja na dwa dni) a do pracy mam lunch. Po trzech dniach jestem mega zadowolona z jadłospisu i oby tak dalej. Ale samą dietą sylwetki nie wypracuję. Także nie może się obejść bez treningów. Aby osiągnąć swój cel zdecydowałam się ćwiczyć z Ewą Chodakowską. Trening - Turbo wyzwanie. I źeczywiście jest turbo. Za mną już dwa treningi (ćwiczę co dwa dni). Po pierwszym mega zakwasy, po drugim znacznie lepiej, dziś trzeci trening :) poza tym staram się w dni bez turbo wyzwania biegać rano przed pracą a wieczorem ćwiczyć brzuszki. Z tym ćwiczeniem wieczorami wychodzi różnie, bo moja 16 miesięczna córeczka nie zawsze chce grzecznie zasypiać i czasami usypiając ją sama odlecę :)

Trzymam za Was kciuki. Powodzenia.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz